Na skarpie przy ulicy Armii Krajowej w Radomsku rośnie 115-letni kasztanowiec, który od pokoleń towarzyszy absolwentom I Liceum Ogólnokształcącego w jednym z najważniejszych momentów ich życia – maturze. Drzewo zwane „Abiturientem” to nie tylko botaniczny okaz, ale przede wszystkim żywy symbol przejścia do dorosłości dla setek młodych ludzi. We wrześniu 2023 roku, po latach starań, kasztanowiec oficjalnie otrzymał status pomnika przyrody.
- symbol matur i dorosłości
- unikalna historia i tradycja
- piękne kwitnienie wiosną
- odrestaurowana kapliczka obok
- efekt społecznej walki o ochronę
Historia kasztanowca i walka o jego ochronę
Kasztanowiec pojawił się w tym miejscu na początku XX wieku, kiedy Radomsko wyglądało zupełnie inaczej niż dziś. Przez ponad sto lat drzewo rosło w cieniu, obserwując zmiany miasta i kolejne pokolenia uczniów I LO. Tradycja związana z tym miejscem wykształciła się naturalnie – kwitnący kasztanowiec zawsze oznaczał zbliżające się matury, a jego cień był miejscem spotkań, rozmów i nerwowego oczekiwania na wyniki egzaminów.
Droga do nadania statusu pomnika przyrody nie była prosta. Władze miasta dwukrotnie odrzuciły wnioski – w 2012 i 2019 roku. Dopiero determinacja środowiska szkolnego przyniosła efekt.
W 2021 roku ówczesna dyrektor Renata Kosela zainicjowała petycję, którą podpisało 361 pracowników, uczniów i absolwentów szkoły. To pokazuje, jak silna więź łączy to miejsce z ludźmi. Dodatkowym argumentem była szczegółowa diagnostyka przeprowadzona przez radomszczańskie firmy Green Park i Dendromedic, które nie tylko zbadały stan drzewa, ale wykonały zabiegi pielęgnacyjne zapewniające bezpieczeństwo zarówno samemu kasztanowcowi, jak i osobom przebywającym pod nim.
Kasztanowiec „Abiturient” to jedyne drzewo w Polsce, które nosi nazwę bezpośrednio związaną z tradycją maturalną. Status pomnika przyrody otrzymało 29 września 2023 roku podczas sesji Rady Miasta Radomska.
Co wyróżnia to miejsce
Sama skarpa przy ulicy Armii Krajowej to spokojny zakątek, gdzie można zatrzymać się na chwilę. Kasztanowiec nie imponuje gigantycznymi rozmiarami – to po prostu solidne, stuletnie drzewo z rozłożystą koroną. Wiosną, gdy zakwita, białe świece kwiatów przyciągają wzrok i przypominają o nadchodzących egzaminach.
Obok drzewa znajduje się kapliczka, która została niedawno odrestaurowana. To ciekawy element – miejsce stało się obiektem lokalnego kultu religijnego, łącząc w sobie wymiar świecki (szkolna tradycja) i duchowy. Nie każdy wie, że pod tym drzewem niektórzy modlą się przed trudnymi momentami życia, nie tylko przed maturą.
Dla kogo jest ta atrakcja
Przede wszystkim dla absolwentów I LO i ich rodzin – to miejsce pełne wspomnień. Ale nie tylko.
Miłośnicy lokalnej historii znajdą tu przykład tego, jak zwykłe drzewo może stać się symbolem całej społeczności. Osoby zainteresowane ochroną przyrody zobaczą efekt wieloletniej kampanii społecznej – dowód na to, że determinacja mieszkańców potrafi zmienić decyzje władz. Dla spacerowiczów to po prostu przyjemny punkt na trasie przez miasto, szczególnie w maju, gdy kasztanowiec jest w pełnym rozkwicie.
Rodziny z dziećmi mogą opowiedzieć młodszym o tradycjach szkolnych i pokazać, że drzewa potrafią być świadkami historii. Jesienią warto przyjść po kasztany – choć te z kasztanowca nie nadają się do jedzenia, dzieci uwielbiają je zbierać.
Kasztanowiec Abiturient a inne drzewa w Radomsku
Sukces w nadaniu statusu pomnika przyrody kasztanowcowi „Abiturient” otworzył drogę dla innych drzew w mieście. Dendrolodzy i społecznicy już zabiegają o podobną ochronę dla topoli włoskiej przy II Liceum Ogólnokształcącym oraz kilku okazów na Cmentarzu Starym. To pokazuje, że Radomsko zaczyna doceniać swoje zielone dziedzictwo.
Warto wiedzieć, że miasto ma spory potencjał jeśli chodzi o stare drzewa – wiele z nich rośnie przy historycznych budynkach i w parkach. Kasztanowiec przy I LO stał się pewnego rodzaju pionierem, który zwrócił uwagę na wartość pojedynczych drzew jako elementów tożsamości lokalnej.
Najlepszy czas na odwiedziny
Maj to moment, gdy kasztanowiec wygląda najefektowniej – białe kwiatostany tworzą charakterystyczne „świece”. To też czas matur, więc można poczuć atmosferę zdenerwowania i nadziei, która unosi się wokół szkoły. Koniec czerwca i początek lipca to okres, gdy absolwenci wracają po wyniki – wtedy miejsce tętni życiem.
Jesień ma swój urok – żółknące liście i opadające kasztany. Zimą drzewo prezentuje swoją architekturę – rozgałęzienia korony i fakturę kory. Każda pora roku oferuje coś innego.
Tradycja mówi, że kwitnący kasztanowiec to znak, że czas na ostateczną powtórkę przed egzaminami. Dla pokoleń radomszczan to drzewo było naturalnym kalendarzem szkolnego roku.
Praktyczne informacje dla zwiedzających
Kasztanowiec rośnie przy ulicy Armii Krajowej w Radomsku, na skarpie w pobliżu I Liceum Ogólnokształcącego. Dostęp do miejsca jest całkowicie bezpłatny i nieograniczony – można podejść do drzewa o każdej porze dnia i nocy.
Dojazd jest prosty – ulica Armii Krajowej to jedna z głównych arterii miasta. Można dojechać komunikacją miejską (przystanek w pobliżu szkoły) lub samochodem. Parking znajdzie się przy ulicy, choć w godzinach szkolnych może być zajęty.
Na zwiedzenie wystarczy 10-15 minut, chyba że ktoś chce pospacerować po okolicy i zajrzeć do centrum Radomska, które znajduje się w niewielkiej odległości. Warto połączyć wizytę z przechadzką po mieście – w centrum jest kilka ciekawych zabytków, w tym kościoły i kamienice.
Brak jakichkolwiek opłat, godzin otwarcia czy ograniczeń. To zwykłe miejsce publiczne, które zyskało szczególny status dzięki swojej historii i znaczeniu dla lokalnej społeczności. Nie ma tu infrastruktury turystycznej – żadnych tablic informacyjnych czy punktów gastronomicznych. To po prostu drzewo na skarpie, które warto zobaczyć, jeśli przejeżdża się przez Radomsko lub interesuje się lokalnymi tradycjami.
Dla osób planujących dłuższy pobyt w regionie – Radomsko leży w dogodnym miejscu na trasie między Łodzią a Częstochową. Miasto samo w sobie nie jest typowym celem turystycznym, ale ma swój klimat i kilka miejsc wartych uwagi. Kasztanowiec „Abiturient” to dobry pretekst, żeby zatrzymać się tu na chwilę i poznać fragment lokalnej kultury.
